jak podrywać

Afera o działkę na plaży

Każdy zapewne słyszał o aferze związanej z wydzierżawieniem działki na plaży w Mielnie za niezwykle niską cenę 50zł

dla przypomnienia:

artykuł pochodzi z gk24 

Dzierżawa 820 m kw. plaży w Mielnie na prawie dwa lata za 50 zł za sezon? Za taką cenę plażę, bez przetargu, wynajmować będzie firma Kite Mielno.

W kwietniu Mieleński Ośrodek Sportu i Rekreacji, który z ramienia gminy administruje m.in. plażą i terenami do niej przyległymi, ogłosił przetarg dla zainteresowanych nimi dzierżawców. I tak np. cena wywoławcza za posadowienie w sezonie na trzech m kw. stojaka z okularami przy wejściu na plażę przy ul. 1 Maja w Mielnie wynosi 2,5 tys. zł, a za zajęcie 200 m kw. plaży za zejściem od kawiarni Floryn w Mielnie na sprzęt sportowo-rekreacyjny - 3,5 tys. złotych.

MOSiR podał też wykaz nieruchomości, które postanowił wynająć bez przetargu. I o ile taka dzierżawa ogródków gastronomicznych na promenadzie działającym przy niej przedsiębiorcom (i to za kilka tysięcy złotych) nie dziwi, o tyle wynajęcie aż 820 m kw. plaży przy wejściu od ul. Pionerów w Mielnie za 50 zł za sezon od 1 czerwca 2015 roku do 1 kwietnia 2017 roku, już tak.

- Tyle metrów, za taką cenę, to skandal. Poza tym, dlaczego nasi wczasowicze mają mieć dalej do plaży? - oburzają się okoliczni właściciele kwater. Plażę, z którą graniczyć będzie plażowy bar apartamentowca Dune, ma użytkować Centrum Sportów Wodnych Kite Mielno, które oferuje szkolenia w kitesurfingu na każdym poziomie zaawansowania. Oczywiście, nie robi tego za darmo, choć w tej lokalizacji ma prowadzić działalność niekomercyjną dla dzieci i młodzieży.

- Ustaliliśmy, że dwa razy w tygodniu firma organizować będzie godzinne bezpłatne zajęcia dla podopiecznych świetlicy środowiskowej - po więcej informacji Olga Roszak-Pezała, wójt gminy Mielno, odesłała do Macieja Gozy, dyrektora MOSiR. Choć to wójt musiała na bezprzetargową dzierżawę się zgodzić. Doskonale wiedziała też, że dyrektor jest na urlopie. Telefon jednak odebrał. - Na tym kawałku plaży nie będzie komercji. Na tym drugim przy Dune, to już nie moja sprawa - zapewnia Maciej Goza. - Poza tym tak naprawdę to jest umowa barterowa, z której my, jako gmina, korzystamy, nie tracimy. Kite Mielno promuje gminę na całą Polskę. Dzięki niej mówi się o nas w telewizji, bo to Kite Mielno organizuje mistrzostwa w kitesurfingu. Jeśli jakiś inny przedsiębiorca ma równie fantastyczny pomysł na promocję gminy, to zapewniam, dla niego też znajdę taki kawałek plaży. W końcu mamy jej 25 kilometrów.



Od dzierżawcy


Mówi Magda Węgielnik z Centrum Sportów Wodnych Kite Mielno:
- Do tej pory byliśmy ze swoją działalnością na plaży na końcu Unieścia i mogliśmy tam zostać, ale tam niektórym przeszkadzaliśmy. Stąd wziął się plan na to, by przenieść się do Mielna, w końcu jesteśmy Kite Mielno, więc niby gdzie mielibyśmy funkcjonować? My naprawdę robimy dużo dla gminy.

W sezonie to u nas ratownicy WOPR trzymają sprzęt wodny, bo my zatrudniamy ochronę. Jesteśmy organizatorami imprez, o których informują media ogólnopolskie. A wszyscy wiemy, jak drogi jest czas antenowy choćby w TVN, w którym dzięki nam o Mielnie mówiło się sporo. Tę umowę z MOSiR na dzierżawę plaży traktuję jako barterową, bo i my, i gmina czerpiemy z niej korzyści. I nawet sądzę, że gdybym to dokładnie policzyła, to dla gminy byłyby one większe.


po przeczytaniu komentarzy i własnym rozeznaniu się w temacie tej sprawy jako miejscowy w mojej opinii wygląda to tak:


MIELNO WCHODZI W DUPĘ FIRMUS I KITE. I WSZYSCY UMYWAJĄ RĘCE. 

ZE STOŁKA POWINNA SPAŚĆ WÓJTOWA.

komentarze znajdziesz pod tym linkiem - Komentarze GK24

Władze w Gminie Mielno mają układ wewnętrzny z właścicielem DUNE oraz Kite surfingiem .
Znalazł się sponsor w tym przypadku Dune, który jak większość zauważyła jest wszędzie gdzie są jakieś akcje Mieleńskie i można na czymś zarobić. Sprawa z plażą wygląda tak, że na wyższych szczeblach w Gminie oraz MOSIR , główne osoby wzięły w łapę koperty. Gmina na dzierżawie traci a Dune zyskuje wraz z Kite zarabiając na turystach. 
  Uważam, że sprawa reklamy Mielna jest zbędna w telewizji biorąc pod uwagę aktualną promocję - raperzy nawijają o Mielnie, ludzie polecają to miejsce znajomym, zjeżdżają się tutaj największe gwiazdy, mamy morze i wiele atrakcji. Nie jest powodem dla którego wydzierżawiono tą plażę. Telewizja sama tutaj przyjeżdża. I promuje nas za darmo. Cała ta umowa barterowa nie ma miejsca. 
Pan Goza kiedy przyszedł NIK do Mielna na inspekcje w tej sprawie nie powiedział ani słowa i odesłał urzędników do pani wójt i akcja się rozwiała oraz ucichła.. nastała cisza totalna, a namiot stoi.

Aczkolwiek po komentarzach ratowników i pracowników można wnioskować, jak doszło do przekrętu. Mieszkańcy cierpią, turystom zabrano plaże, ratownicy nie trzymają sprzętu u Węgielskiej, więc to kłamstwo. I gmina nie chce ich sponsorować by ratowali ludzi. na dzień dzisiejszy mamy deficyt w ilości ratowników chętnych do pracy w Gminie Mielno. Do tego Gmina płaci KITE za gromadzenie imprez z publicznych pieniędzy i wiernie służy firmusowi.
Tak więc w sezonie będą podwyżki podatków.




Gmina nie traktuje przedsiębiorców równorzędnie.  



Dune i Kite łączą siły  nawet na namiocie to widać





na marginesie dodam że DUNE ma najgorsze wejście na plaże, które również zabrało sporą część plaży..